Bez kategorii, Uncategorized

Pozycja Lisieckiej

44Pośrednią i chyba nie zamierzoną zasługą Lisieckiej było ostateczne utrwalenie pozycji literackiej Turgieniewa w Polsce. Pisywali o nim poprzednio, jak wspomnieliśmy, Leon Kapliński, Felicjan Kozłowski, pisał obszernie — jak później zobaczymy — Bronisław Białobłocki. Nikt wszakże nie wypowiedział o nim tylu słów podziwu. Autorka ocenia jednak wartość jego utworów z własnego punktu widzenia, pokazuje czytelnikowi polskiemu to tylko, co jej i „Przeglądowi Polskiemu” odpowiadało. Bo pisząc o Turgieniewie Lisiecka równocześnie rozprawiała się z nienawistnym jej „nihilizmem”, którego przedstawiciele godzili w uznane przez nią za święte podstawy kultury szlacheckiej, filozofii, religii, organizacji życia rodzinnego. Z tego punktu widzenia odczytywała powieść Ojcowie i dzieci, będącą, jej zdaniem, jednym wielkim oskarżeniem „nihilizmu”. Ale Nowiznę zrozumiała właściwie i trafnie ujęła jej problematykę. „Ten nowy Turgieniewa utwór — pisała — z którego sobie tak szczęśliwy obiecał rezultat, nic nie rozwiązał i niczemu nie przeszkodził; można nawet powiedzieć, że rezultat książki prędzej szkodliwym się “pokazał niż korzystnym, autor bowiem, acz odważny i otwarty przeciwnik nihilizmu, mimowolnie, bezwiednie, artyzmem własnego pióra porwany, pewnym nimbem bohaterów swoich, owych właśnie nihilistów, otoczył”.